piątek, 20 listopada 2009
Zawsze mialam i mam slabosc do wszelkiego rodzaju koronek gipiur itp.Juz od dawna marzyly mi sie takie bombki z koronki.Nie bardzo jednak wiedzialam jak sie do tego zabrac.W tym tygodniu cos mnie olsnilo.Wpadla mi w rece styropianowa kula.Najwiekszy problem mialam z tym jak obciagnac cala kule materialem aby sie nie marszczyl.Potrzeba jest jednak matka wynalazkow.Metoda prob i bledow wreszcie doszlam do tego jak to zrobic.Teraz juz pomysly same cisna mi sie do glowy.Na razie mam dwie bombki w kolorze ecru.Swietnie dopasowaly sie do serduszek ktore szylam juz wczesniej.W ramce na ktora nie mialam pomyslu teraz zawisl aniolek.Do kompletu zrobilam jeszcze koronkowa doniczke.Teraz juz koncze nastepne w zupelnie odmiennym kolorze ale o tym nastepnym razem.
sobota, 14 listopada 2009
Od wielu lat marzy mi sie wielka choinka w starym angielskim stylu.Co roku zabieram sie nawet do realizacji tego marzenia.Okazuje sie to jednak nie takie proste.K
iedy juz zrobie kilka bombek i ozdob to zaraz trafia sie ktos kto chce tez takie miec.Kiedy juz wszystkich obdaruje to okazuje sie ze dla mnie juz nic nie zostaje.w tym roku jak na razie mam dwie takie bombki.Do calej choinki daleka droga.
środa, 11 listopada 2009
Od kilku dni jest u mnie juz bardzo swiatecznie.Zapachnialo piernikami wiec szybciutko zrobilam sobie miske w ktorej teraz bede je trzymac.Przy okazji powstaly tez swiateczne donice.Beda jak znalazl na gwiazdy betlejemskie albo na inne stroiki.W ubieglym roku robilam podobne ale zadna mi sie nie uchowala.Wszystkie poszly w swiat.W tym roku pewnie bedzie podobnie.
Jeszcze pozostajac w klimacie swiat kilka nowych bombek.Te zrobilam z mysla o najmlodszych dzieciach w mojej rodzinie.
Teraz na razie uciekam do moich swiatecznych pomyslow.Mam nadzieje ze wkrotce bede mogla pokazac cos zupelnie innego.Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych mnie serdecznie.
sobota, 07 listopada 2009
Swiateczne motywy zagoscily u mnie juz na calego.Tak juz bedzie do przez te kilka tygodni.Uwielbiam ten okres.Moge sie wtedy przeniesc w inny swiat i poddac nastrojowi.Na pierwszy ogien poszly bombki z motywem typowo dzieciecym.Ta z postaciami z Dziadka do orzechow.Bardzo lubie ta bajke i chetnie wracam do niej w tym okresie.Nastepne juz sie susza i lakieruja.
Taca robilam technika decoupage.Motyw na niej jest dosyc znany.Mnie jednak on tak przypadl do gustu ze musialam sobie cos z nim zrobic .Padlo na stara metalowa tace.Poniewierala sie kiedys po ogrodzie a teraz wrocila do lask w nowym wcieleniu.Bedzie mi pasowala do innych moich drobiazgow
niedziela, 01 listopada 2009
W tym roku przypadlo mi zrobienie wiazanki i dekoracji na rodzinnym grobie.Mialam wielki dylemat jak ma to wygladac.Chcialam zrobic wszystko od A do Z sama.Stres i nerwy duze ale jakos sie udalo.Dzisiaj wreszcie moglam bez emocji wyciszyc sie, pomodlic, postac przy grobie i powspominac.
czwartek, 29 października 2009
Od kiedy tylko pamietam zawsze mialam slabosc do kapeluszy.Te piekne nakrycia glowy zawsze robily i robia na mnie ogromne wrazenie.Takie klimaty jak najbardziej sa mi bardzo bliskie.W mojej szafie mam kilka sztuk i chetnie je zakladam.Teraz gdy zblizaja sie swieta umiescilam kilka Kapeluszowych Dam na bombkach.Te ktore tutaj pokazuje sa sprzed roku.Teraz mysle juz intensywnie o nastepnych z tej serii.Poczatki juz poczynilam.Jednym slowem sezon swiateczno dekoracyjno bombkowy na moim blogu uwazam za otwarty.
wtorek, 20 października 2009
Od dzisiaj bedzie u mnie Swiatecznie.Sezon rozpoczelam malutkimi hafcikami na ozdoby choinkowe.Sa mnini ale bardzo pracochlonne.Udalo mi sie juz xxx cztery sztuki. Zostaly jeszcze dwie.Teraz musze pomyslec jak je pozszywac aby nabraly ladnego ksztaltu.Do calosci bedzie jeszcze kilka innych elementow.Wszystko w tonacji bieli i blekitu.Mam nadzieje ze wystarczy mi cierpliwosci.Oczywiscie to dopiero poczatki.Wlasnie sie rozkrecam glowe mam pelna nowych pomyslow.Mam nadzieje ze ze wszystkim dam rade do swiat.
Ta slodka sukieneczka to efekt mojego szperactwa.Ostatnio nie moglam sobie odmowic przyjemnosci kupienia tego cacka.Zawsze sobie marzylam ze jak bede miala coreczke to bedzie nosila takie sukienusie.Mam jednak trzech synkow wiec marzenia diabli wzieli.Na szczescie mam malutka siostrzenice ktora nosi sukieneczki.Bedzie jednak musiala troszke poczekac az Agatka urosnie.
Lilie i roze to jeden z moich pierwszych tak duzych obrazow haftowanych xxx.Mimo ze mam go juz kilka ladnych lat nigdy mi sie nie znudzil.Jego miejsce jest na scianie w mojej sypialni.
piątek, 16 października 2009
Jak co roku o tej porze moja domowa suszarnia kwietow chwastow i ziol pracuje pelna para.Juz prawie wszystko nadaje sie do bukietow.W przyszlym tygodniu zabieram sie ostro za wianki i kompozycje.Mam kilka nowych pomyslow.Juz sama jestem ciekawa jak to mi wyjdzie.Przeraza mnie tylko ten balagan .Ale co tam najwazniejszy jest efekt koncowy.Czas juz tez ostro pomyslec o Swietach.Zaczelam juz nawet cos tam dziubac w tym temacie .Mam kilka nowych koncepcji i juz nawet cos widac.O tym jednak napisze za kilka dni.
Tak jak juz kiedys pisalam moim ulubionym tematem w xxx sa postacie.Jak zobacze jakis ciekawy wzor to rzucam wszystko i juz chce go haftowac.A ze jestem w goracej wodzie kapana to zawsze xxx kilka rzeczy na raz.Trwa to wiec dosyc dlugo ale jakos nie moge nic na to poradzic.Taka juz jestem.Ta slicznotke xxx juz dosyc dawno.Jakos do tej pory nie mialam okazji jej tu pokazac.Motyw jest dosyc znany.Praca nad nim to jednak byla straszna.Kilkadziesiat kolorow i masa xxx daly mi ostro popalic.Teraz jednak patrze na nia z duza satysfakcja.
wtorek, 13 października 2009
Co roku w pazdzierniku scinam moje hortensje z ogrodu.Dzisiaj wlasnie byl ten dzien.Udalo mi sie miedzy jednym deszczem a drugim kiedy kwiaty byly suche.Teraz bede je suszyc a potem jak co roku bede robic z nich kompozycje i wianki.Bardzo lubie ten czas robienia suchych kompozycji i bukietow.Mam ich dosyc duzo.Teraz wymienie je na nowe.Przez cale lato suszylam wszystko co mi sie nawinelo pod reke.Mam wiec wszystkich dodatkow ile dusza zapragnie.
Przegladajac ostatnio wpisy na moim blogu zauwazylam kilka brakow.Az sie sama zdziwilam ze do tej pory nie pokazalam kilku dawno juz wyhaftowanych obrazow.Mam ich w swojej kolekcji sporo i jakos mi umknely.Ten nazwalam Piekna Nieznajoma.Kiedy jakis czas temu zobaczylam zdjecie tej dziewczyny zaraz wiedzialam ze musze ja miec wyhaftowana.Nie jest to wzor oryginalny.Na szczescie sa juz dobre programy, ktore potrafia przerobic zdjecie na xxx.Taka bylam napalona na ten obraz ze wyhaftowalam go w rekordowym czasie mimo pokaznych rozmiarow.Teraz wiem ze bylo warto.
niedziela, 11 października 2009
Wczoraj upieklam moj pierwszy w zyciu chleb.Bronilam sie przed tym wiele lat.Zawsze myslalam sobie ze jest to zbyt trudne .Juz nawet kiedys mialam ochote na maszyne do pieczenia i nic z tego nie wyszlo.W tym tygodniu Znajoma podarowala mi zaczyn do chleba i powiedziala sprobuj.Ciekawosc moja wygrala.Pokarmilam zaczyn jeszcze dwa dni i wczoraj przystapilam do pieczenia.Przepis jest bardzo prosty .ylko woda i maka.Cala tajemnica jest w tym ze trzeba byc bardzo cierpliwym.Ciasto musi bardzo dobrze wyrosnac.Ku mojemu zdumieniu chleb wyszedl bardzo dobry.Skorke ma chrupiaca i bardzo ladnie pachnie.Teraz juz chyba w ogole przestane kupowac chleb i bede piekla sama.Mniam.
W sobote chodzac po gratach przyplatala sie do mnie taka oto oliwkowa patera.Oczywiscie zaraz ja kupilam .Na moj gust wyglada swietnie i na pewno bedzie mi dobrze sluzyc
Na koniec chcialam pokazac mojego Bibliotekarza .Mozna powiedziec ze to juz ostatnie podrygi.W tym tygodniu powinnam go juz skonczyc.teraz dopiero widac ile przy nim mialam pracy.Efekt tez dopiero teraz jest widoczny.Widac glebie i przestrzen.Szkoda ze fotka nie oddaje jego uroku.
|
Archiwum
O autorze
|